Wtorek 22 kwietnia
Leona, Kai, Heliodora

Miało być zabawnie, ale prezydent się nie śmieje

Roksana Kowalewska 2012-10-23 09:30:00

Sprawa dotyczy billboardów z prezydentem, które pojawiły się parę dni temu w Radomiu. Z ich treści wynikało, że Andrzej Kosztowniak jest przystojniakiem, nie kupuje w Biedronce, bo nie musi, i że chciałby zatańczyć z Ibiszem w popularnym programie. Wykonawcom plakatów nie będzie jednak do śmiechu – sprawa trafia do prokuratury.

Wykonawcy prześmiewczych plakatów wykorzystali istniejącą już formułę, która zaprasza mieszkańców Radomia na konsultacje społeczne. Na starych treściach znalazły się nowe. Plakaty można było zobaczyć na Wierzbickiej, Chrobrego i Jana Pawła Drugiego. Można było, bo jak szybko zawisły przy radomskich ulicach, tak szybko zostały zdjęte. Interweniował magistrat. 

- To nie jest istotne czy sprawa jest drażliwa. Zostało zniszczone mienie, dlatego poinformowaliśmy o zdarzeniu policję, która ustali kto to zrobił – mówi Katarzyna Piechota-Kaim, rzecznik prezydenta.

Na dwóch innych plakatach można było przeczytać:

"Jestem wielkim fanem Krzystofa Ibisza. Marzę by zatańczyć z nim w Tańcu z Gwaizadmi"

"Jestem przystojniakiem, mogłem być modelem, ale poświęciłem się by zostać waszym prezydentem. Doceńcie to".

Ten kto nie widział plakatów w nowej odsłonie, już ich nie zobaczy. W poniedziałkowe popołudnie szkody zostały naprawione.

 

Komentarze naszych czytelników

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Dodaj komentarz

Nie przegap