Niedziela 1 marca
Antoniego, Radosława, Albina

Radomiak zremisował w Niecieczy z Bruk-Bet Termaliką. Remisowe fatum - czwarty raz to samo! Znów znaczący błąd Majchrowicza

cis 2026-03-01 13:40:00

W meczu 23. kolejki PKO BP Ekstraklasy Radomiak zremisował w Niecieczy z ostatnim tabeli Bruk-Bet Termaliką. To czwarty mecz Zielonych ze "Słonikami" w najwyższej klasie rozgrywek i czwarty remis w identycznym stosunku 1:1.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Radomiak 1:1 (0:0)

Termalica: Chovan - Kopacz, Kasperkiewicz, Fassbender (60. Trubeha), Kurzawa, Kubica (60. Guerrero), Hilbrycht (Ż., 89. Jakubik) , Zapolnik (60. Durdov), Boboc, Ambrosiewicz (89. Jimenez), Matysik (Ż.).

Radomiak: Majchrowicz - Grzesik, Kingue, Dieguez (Ż.), Wilson-Esbrand (50. Quattara), Baro, Camara, Luquinhas, Lopes (66. Joao Pedro), Capita (66. Soumah), Maurides (66. Tapsoba).

Sędzia: Łukasz Kuźma z Białegostoku

Widzów: 3874

Strzelanie w Niecieczy rozpoczęli gospodarze - strzelania niecelnie. W 2. minucie na uderzenie z 20 metrów zdecydował się Kubica, ale piłka przeszła metr nad poprzeczką.

W minucie 9. pierwsze zagrożenie stworzył Radomiak. Piłka po rzucie rożnym wykonywanym przez Baro trafiła do Mauridesa, lecz je strzał został zablokowany. 

Świetną okazję w 15. minucie miał Capita uruchomiany prostopadłym podaniem przez Luquinhas. Angolczyk chciał założyć Chovanowi "siatkę", le niestety trafił tylko w stopę słowackiego bramkarza, który zażegnał niebezpieczeństwo.

Bardzo dobrą akcję w 18 minucie przeprowadził Lopes. Ograł na skrzydle Kasperkiewicz, w pole karne myląc Kopacza, ale strzelił zbyt lekko by zaskoczyć golkipera.

W 20 minucie to Termalica mogła wyjść na prowadzenia. Źle wybita z rzutu różnego piłka leciała do stającego jako pierwszego na jej drodze Wilsona-Esbranda, ale Angliki skiksował. Efekt - kanonada, gospodarze oddali kilka strzałów, jeden z nich obronił Majchrowicz, resztę odbili obrońcy Zielonych.

Wilson-Esbrand zrehabilitował się  w 24. minucie dośrodkowując dokładnie na głowę Mauridesa. Jego uderzenie po koźle obronił Chovav, dobitka Brazylijczyka trafiła w słowackiego bramkarza i słupek, a kolejna dobitka Capity głową przeleciała nad poprzeczką.

Dobrą okazję Zieloni mieli w 32. minucie. Po rzucie z auta Jana Grzesiaka, piłka trafiła do Baro, który jednak przestrzelił z ledwie 8 m. 

Chwilę później Bruk-Bet miał kolejną doskonała okazję. Ambrosiewicz podawał wzdłuż pola karnego, ale Zapolnik nie trafił w piłkę do praktycznie pustej bramki. Do piłki nie doszedł też Fassbender.

Radomiak odpowiedział w 40. minucie. Świetnym rajdem popisał Capita. Skrzydłowy przebiegł pół boiska, ale jego dogranie do zawodników stających przed polem bramkowym zablokował Matysik. Zdobyty w ten sposób, rzut rożny bił Baro, piłkę na bliższym słupku przedłużył Dieguez, a zamykający akcję Jan Grzesik trafił ledwie kilkudziesięciu centymetrów w słupek.

Mimo podobnej liczby dogodnych sytuacji, mecz w pierwszych 45. minutach przebiegał przy przewadze Radomiaka. Poza kilka sytuacjami bramkowymi, Zieloni przeprowadzili kilka akcji z wieloma podaniami, ale albo brakowało decyzji o strzale, albo w końcu tych zamysłach Radomian orientowali się gospodarze.

Druga połowa zaczęła się podobnie jak pierwsza, ad niecelnego uderzenia Kubicy zza pola karnego. Z kolei Kiko Ramirez, który na ławce Radomiaka zastępuje Goncalo Feio zmienił Wilsona-Esbranda na Quattarę.  

W 52. minucie Capita dogrywał w pole karne, lecz piłka przeszła wzdłuż pola bramowego, nie przecięta przez żadnego z piłkarzy Radomiaka, którzy nie nadążyli za akcją szybkiego Angolczyka. 

1:0 dla Bruk-Betu Termaliki. Mecz przebiegał raczej pod kontrolą Radomian, gdy w 66. minucie znów fatalny błąd popełnił Majchrowicz, podobny do tego z meczu z Koroną. Wybijając piłkę, praktycznie podał ją do Durdova. Futbolówka trafiła do Kurzawy, który huknął zza pola karnego obok rozpaczliwie interweniującego bramkarza Zielonych.  

1:1 Sztab Radomiaka zareagował trzema zmianami i zespół szybko odpowiedział akcją rezerwowych. W 69. minucie zobaczyliśmy dokładne dogranie Quattary do Tapspby, który z bliska pokonał Chovana. Szybka odpowiedź Zielonych na kryzysową sytuację. Brawo! 

W 71. minucie Radomiak mógł wyjść na prowadzenie. W zamieszaniu podbramkowym, ponownie Jan Grzesik z bardzo bliska, ale praktycznie z linii końcowej trafił w słupek.

Przez kolejnych kilka minut oglądaliśmy kilka składnych akcji Radomiaka, ale bez konkretnych finalizacji. Z kolej gospodarze starali się zagrozić ze stałych fragmentów.

Groźnie zrobiło się gdy w 83 minucie z 18 metrów uderzał Trubeha, a zyskiem dla Termaliki był rzut rożny, po którym niebezpiecznie uderzał Ambrosiewicz, a piłkę zmierzającą pod poprzeczkę wybił Majchrowicz.

Następnie kilka minut trwało oblężenie bramki gospodarzy, były rzuty karne, blokowane strzały Zielonych, lecz znów bez większych efektów. 

Sędzia Kuźma doliczył 4 minuty. Zaczęły się od rzutu rożnego dla miejscowych, po którym strzał Kacperkiewicz, a piłkę zmierzającą w światło bramki wybił któryś z obrońców. Jeszcze Radomiak miał rzut wolny bity przez Baro, ale Termalika się wybroniła.

Choć Radomiak miał w tym meczu więcej z gry, to musi docenić remis w Niecieczy. I przekaz dnia: Panie Majchrowicz, czas przestać popełniać takie bolesne dla drużyny błędy!   
 

Komentarze naszych czytelników

  • kibic

    2026-03-01 17:25:57

    Raz na miesiąc Majchrowicz popełnia fatalne błędy. Zaczęło się z Legia później Korona a teraz Termalica. Trzeba szukać bramkarza

  • RKS

    2026-03-01 17:36:44

    Jak Feio z Arką wystawi Majchrowicza to przegra mecz

Dodaj komentarz

Nie przegap