W naszej relacji pisaliśmy, że przegrywający Radomiak w doliczonym czasie gry naciskał Pogoń i miał swoje okazje. W najlepszej Tapsoba, był wyraźnie popchnięty w polu karnym przez Alessandro Riccio. Udało mu się oddać strzał, ale niecelny. Ani sędzia główny Bartosz Frankowski ani sędziowie VAR (Paweł Pskit i Michał Obukowicz) nie zareagowali. - Wstyd dla sędziów - stwierdziliśmy.
Zgodził się z nami znany ekspert sędziowski Adam Lyczmański. W kultowym programie "Liga+ Ekstra" w Canal+ Sport skomentował tę wielką kontrowersję. Jego wypowiedź cytujemy poniżej
- Tutaj nie mamy walki o piłkę, mówimy tu o delikatnym wpływie, który ma poważne konsekwencje. Zawodnik Pogoni absolutnie nie jest zainteresowany walką o piłkę, tylko jest skupiony na przeciwniku, w momencie gdy ten składa się do strzału jest popychany. Niestety jest to sytuacja realna moim zdaniem do zdobycia bramki. Część ludzi tutaj skupia się na rzucie karnym - ja dodam: tak, rzut karny, ale pozbawienie realnej szansy na zdobycie bramki w polu karnym bez walki o piłkę poprzez pchanie przeciwnika. Zabrakło mi również czerwonej kartki dla gracza Pogoni - stwierdził Adam Lyczmański.
Taka ocena to jednak dla Zielonych żadna pociecha, zamiast choćby jednego punktu po dobrej grze w Szczecinie, znów nie zdobyli żadnego. Ich sytuacja w tabeli, po piątej porażce z rzędu zrobiła się jeszcze gorsza. Szkoda, że przyczynili się do tego sędziowie, wobec których znaczących konsekwencji praktycznie nie sposób wyciągnąć.