Piątek 22 maja
Heleny, Wiesławy, Romy

Radomiak ma o co walczyć w Zabrzu. W grę wchodzi nawet ponad milion złotych

Ostatni mecz w sezonie zdecyduje ile ostatecznie milionów złotówek Radomiak zainkasuje za sezon 2025/2026 w PKO BP Ekstraklasie. Duże znaczenie na wysokość wypłaty za miejsce jakie Zieloni zajmą w końcowej tabeli rozgrywek. W ostatniej kolejce zagrają w Zabrzu z Górnikiem. Mecz w sobotę, 23 maja o godzinie 17:30. 

Wpłaty z Ekstraklasy S.A. są największą częścią budżetu Radomiaka. Dalej są wpłaty od sponsorów, z kasy miasta i dochód z biletów

autor: r24

Piłkarze Radomiaka do Zabrza pojechali w piątek. Atmosfera w drużynie jest bardzo dobra, pomimo ostatniej porażki z mistrzem Polski Lechem Poznań. Właśnie popularny Kolejorz zatrzymał efektowną serię Zielonych, którzy we wcześniejszych czterech spotkaniach uzyskali aż 10 punktów. Taki wynik spowodował, że nadrzędny cel, jakim było utrzymanie został spełniony.

Ambicje Radomian są jednak dużo większe, a chodzi o pobicie rekordu zwycięstw w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce i spory zastrzyk gotówki. Gospodarze nie ułatwią zadania, bo zwycięstwo nad Zielonymi sprawi, że  Górnicy zagrają w nowym sezonie w eliminacjach Ligi Mistrzów

- Jedziemy do Zabrza po zwycięstwo. Porażka z Lechem Poznań sprawiła, że nie uda nam się uzyskać największej liczby punktów w jednym sezonie w rankingu historycznym (do tej pory ta liczba wynosi 48 punktów, wyj. Red), ale wciąż możemy pobić rekord w ilości wygranych. - powiedział trener Radomiaka, Bruno Baltazar.

Drugi cel, kto wie czy nie najważniejszy dla piłkarzy Radomiaka i klubu, przed rywalizacją ze zdobywcą Pucharu Polski, to kwestia finansowa.

Gdyby Radomiak zachował zajmowane obecnie 9. miejsce, po 33. kolejce zarobiłby 13 mln 340 tys. zł. Na taki bilans składają się: kwota stała dla klubów (8 mln 060 tys. zł), ranking historyczny (2 mln 140 tys.), wynik sportowy (3 mln 140 tys. zł). Jeśli chodzi o nasz zespół to wszystko, bowiem Radomiak, ani nie zagra w pucharach europejskich, za co także są niemałe pieniądze - od 4 mln 100 tys. zł do 16 mln 240 tys., ani też nie spadnie. Ponadto Radomiak nie otrzyma żadnych gratyfikacji za minuty młodzieżowca, bowiem nie spełnił tego kryterium.

Dlaczego więc mecz z Górnikiem ma tak istotne znaczenie? Otóż podana suma, może jeszcze się zmienić, zarówno w jedną, jak i drugą stronę. Kwota zmienia się w zależności od zajętego na koniec sezonu miejsca w tabeli. Każde miejsce w górę lub w dół tabeli to ponad 300 tys. zł na plus lub minus.  

Podopieczni Bruno Baltazara w przypadku zwycięstwa oraz straty punktów przez Wisłę Płock i Legię Warszawa (te zespoły są przed nimi) zyskają dla klubu o 620 tysięcy złotych więcej i wtedy zarobek blisko 14 min zł.

Niestety może być również tak, że Radomiak przegra i spadnie nawet na 12. miejsce. Wówczas otrzyma 940 tysięcy złotych mniej niż 13 mln. 340 tys. zł za obecnie zajmowane 9. miejsce. Stawka jest zatem ogromna o czym wiedzą zawodnicy, jak i trenerzy.

- Jesteśmy zmobilizowani i wiemy o co gramy. Zdajemy sobie sprawę, że w grę wchodzą duże pieniądze dla klubu - podsumował Baltazar.

Kwoty przelewane są klubom, do kilku tygodni po ostatnim meczu w sezonu. W poprzednim roku na pieniądze znalazły się na kocie klubu po czterech tygodniach. Tegoroczna edycja rozgrywek, jest rekordową jeśli chodzi o kwoty, jakie Ekstraklasa S.A. przeznaczyła dla klubów. 

Mecz Górnika Zabrze z Radomiakiem rozpocznie się w sobotę 23 maja, a początek nastąpi o godzinie 17:30. 

Kwoty, jakie otrzyma Radomiak za poszczególne miejsca na koniec sezonu PKO BP Ekstraklasa:

7. miejsce - 13 mln 960 tys. zł.
8. miejsce - 13 mln 650 tys. zł.
9. miejsce - 13 mln 340 tys. zł.
10. miejsce - 13 mln 020 tys. zł.
11. miejsce - 12 mln 710 tys. zł. 
12. miejsce - 12 mln 400 tys. zł.

 

Nie przegap