Radomiak Radom - Lechia Gdańsk 3:1 (2:0)
Bramki: Abdoul Tapsoba 3 (26', 45', 48') Tomas Bobcek (68' karny).
Radomiak Radom: Majchrowicz – Ouattara, Blasco, Diéguez, Grzesik – Donis (71. Baró), Tapsoba (71. Soumah), Luquinhas, R. Wolski (56. Camara), Baldé (56. Cichocki) – Maurides (39. Kingue).
Lechia Gdańsk: Paulsen – Vojtko (83. Kałahur), Rodin, Diaczuk, Wójtowicz (83. Kłudka) – Ćirković, Żelizko, Kapić, Mena – Wjunnyk (45. Neugebauer), Bobcek.
Sędziował: Szymon Marciniak (Płock)
Widzów: 11111
Kibice Radomiaka przed meczem spodziewali się ofensywnego meczu obfitującego w gole i taki tez był mecz dwóch czołowych drużyn ofensywnych PKO Bank Polski Ekstraklasa.
Już pierwsze minuty gry kończącej 31. kolejkę pokazały, że oba zespoły nastawiają się na atak i będą dążyły do zdobycia trzech oczek. W przypadku gospodarzy triumf oznaczyłby utrzymanie w lidze i pobicie rekordu, trzech zwycięstw z rzędu.
Dużo groźniej w pierwszych minutach było jednak pod bramką strzeżoną przez Filipa Majchrowicza. Piłka jednak po uderzeniach Tomasa Bobcka mijała o centymetry bramkę, bądź interweniował golkiper.
Dopiero po kwadransie odważniej zaczęli grać gospodarze. Na efekty nie trzeba było długo czekać. O ile najpierw potężny strzał Elves Balde zatrzymał się na poprzeczce bramki Lechii, to w 27. minucie padł pierwszy gol.
Piłkę na lewej stronie boiska otrzymał Jan Grzesik i zagrał ją do Balde. ten dośrodkował futbolówkę w pole karne, gdzie znajdował się Abdoul Tapsoba. napastnik pomimo asysty obrońców wyskoczył najwyżej w polu karnym i strzelił w róg nie do obrony.
Emocje dopiero się zaczynały. Otóż w 36. minucie wychodzący sam na sam z Majchrowiczem Bobcek został sfaulowany przez Jeremiego Blasco, a sędzia Szymon Marciniak pokazał stoperowi bezpośrednią czerwoną kartkę. Od tego momentu Zieloni musieli radzić sobie w osłabieniu. Atakowała Lechia, a Radomianie czyhali na kontrataki. Tuż po wykluczeniu Blasco, trener Bruno Batazar dokonał zmiany i w miejsce Mauridesa wprowadził środkowego obrońcę Steve Kingue.
Gdy wydawało się, że to Gdańszczanie zdobędą gola i doprowadza do remisu, to drugiego gola zdobyli grający w "dziesiątkę" Radomianie.
W 45. minucie piłkę na przedpolu pola karnego otrzymał Tapsoba i nie atakowany uderzył lewa nogą z odległości 18. metrów. Nie popisał się w tym przypadku Paulsen, nie sięgając do futbolówki. Pierwsza część trwała o trzy minuty dłużej, ale podczas niej gole nie padły.
Tymczasem znakomicie dla Radomiaka rozpoczęła się druga połowa. W 48. minucie grający w osłabieniu gospodarze zagrali pressingiem. Balde przechwycił futbolówkę, wpadł z nią w pole karne i wypatrzył doskonale ustawionego na piątym metrze Tapsobę. ten uderzył futbolówkę bez zastanowienia i podwyższając rezultat, ustrzelił hat trika!
Od tego momentu gra toczyła się na jednej połowie, tej Radomiaka. Gospodarze bronili wyniku, a do tego trener Baltazar dokonywał defensywnych zmian.
W 65. minucie jeden z kolejnych strzałów przyjezdnych zatrzymał Kingue, a piłka wyszła na rzut rożny. Sędzia Marciniak przyznał korner, ale po chwili został poproszony do monitora VAR. Po krótkiej przerwie, podyktował rzut karny, zmieniając decyzję. jedenastkę na gola zamienił Bobcek.
Kilka chwil po tym zdarzeniu grę na pięć minut przerwał Marciniak, a ta decyzja spowodowana była zadymieniem obiektu, poprzez oprawę kibiców Zielonych. Ambitnie walczący Radomianie nie pozwolili sobie strzelić gola, chociaż Marciniak do regulaminowych 90. minut doliczył aż dziewięć!