Fontanny przed frontonem hotelu Hilton od lat wzbudzają wśród mieszkańców kontrowersje. W upalne dni dają ochłodę, zwłaszcza licznym grupom dzieciaków, które uganiają się między dyszami strzelającymi wodą. Gdy są wyłączone praktycznie przestają być fontannami, a ich płaska powierzchnia zmienia się plac pod imprezy plenerowe tworząc wraz z dostępnym zadaszeniem kawiarni amfiteatr. Ma to swój urok, ale... z działającymi fontannami byłby jeszcze większy.
W zasadzie od początku ich powstania w 2013 roku z fontannami był problem. Często ulegały awarii, a w ostatnich latach praktycznie co roku. Psuje się system sterowania i wodotryski na długie tygodnie mimo upałów były nieczynne. Generalnie problemem jest konstrukcja fontann. Cała ich automatyka ukryta jest pod nimi, co powoduje jej zalewanie.
Miasto planuje budowę w tym miejscu nowych fontann i ogłoszenie konkursu architektonicznego. W planach jest rozpoczęcie inwestycji w 2028 roku. Póki co postanowiono więc porządnie naprawić stare fontanny i obecnie trwa remont. Jak się dowiedzieliśmy w sprawie naprawy porozumiały zarządzający fontannami Miejski Zarząd Lokalami, obsługujące system wodny Wodociągi Miejskie oraz Zakład Usług Komunalnych. Koszt naprawy ma wynieść około 200 tys. zł.
Zakupiono nowe pompy i sterowniki. Zdjęto granitowe płyty nad sterownią i zdemontowano już stare pompy. Teraz będą montowane nowe i na nowo ustawiana automatyka. Trzeba przyznać, że remontu o tak dużym zakresie fontanny jeszcze nie przechodziły, raczej były to naprawy bieżące. Daje to jakąś nadzieję, że do startu inwestycji w nowe wodotryski, obecne będą już działać bez awarii. Po remoncie, który ma się zakończyć za około dwa tygodnie, fontanny mają działać jak nowe - dysze będę podświetlane, ma nawet grać muzyka.