Radom-24.pl :: Portal Radomia i regionu

Zabójczo skuteczny Radomiak przezimuje na fotelu lidera. Czy tym razem się uda? [PODSUMOWANIE RUNDY]

Radom on-line / 2018-12-05 12:12:00, aktualizacja: 2018-12-05 15:47:00

48 bramek strzelonych i tylko 15 straconych. 1. miejsce w ligowej tabeli. Gra piłkarzy Radomiaka w ostatnich tygodniach cieszyła oko radomskich kibiców. Ale czy tak samo będzie wiosną? Czy trener Banasik nie popełni błędów poprzedników? Czy tym razem wreszcie uda się awansować na zaplecze Ekstraklasy? Zapraszamy na podsumowanie rundy w wykonaniu naszego zespołu.

Leândro Rossi Pereira to już żywa legenda klubu. Foto: Radomiak.pl

Przełomowym momentem były trzy porażki z rzędu (z Elaną i Widzewem w lidze oraz z Polonią Środa Wielkopolska w PP). Wówczas Zieloni zanotowali serię ośmiu meczów bez przegranej, wygrywając sześć z tych spotkań, w tym wreszcie na wyjeździe (2:0 z Siarką), po trzech miesiącach "posuchy" w tym względzie. Po tym pojedynku, Radomiak triumfował jako gość jeszcze w Stargardzie (6:0!).

Pozwoliło to radomianom zniwelować stratę aż dziewięciu oczek do prowadzącego po 13. kolejce Widzewa i zanotować awans z 5. lokaty na pozycję lidera. Na pewno nie byłoby to możliwe, gdyby nie mocna praca na treningach naszego zespołu, po porażce z Widzewem. Trener Banasik wykorzystał dwa tygodnie przerwy pomiędzy meczami, przestał raz na zawsze stawiać na ustawienie 3-5-2 i przyniosło to spodziewany skutek.

Piłkarze Radomiaka byli w tym półroczu zabójczo skuteczni. Nikt na poziomie centralnym nie zdobył tylu bramek (48!), co Zieloni. "Goleady" z Olimpią Elbąg (5:0), Zniczem (4:0), Resovią (5:0), wspomnianymi Błękitnymi (6:0) czy Górnikiem Łęczna (5:1), na pewno zapadły głęboko w pamięci fanów radomskiego klubu. Ogółem, kibice na meczach Radomiaka się nie nudzili, a chyba o to w tym wszystkim chodzi. A gdy jeszcze idą za tym wyniki i naprawdę dobra gra... to nic, tylko się cieszyć! Warto jednak też podkreślić, że nasz zespół stracił tylko 15 bramek, co jest drugim najlepszym wynikiem w lidze (po Bełchatowie - 13), co jasno pokazuje, że trener Banasik potrafił zbilansować grę Radomiaka, nie zapominając też o defensywie. Tutaj trzeba przyznać, że Michał Grudniewski, Maciej Świdzikowski oraz Martin Klabnik zanotowali wspaniałą rundę (oby tak dalej!).

Wspomniany wyżej sposób gry Radomiaka za trenera Banasika, cieszy oko. Przecież wszyscy pamiętamy, jak to wyglądało za Roberta Podolińskiego, Jerzego Cyraka czy Grzegorza Opalińskiego. Teraz już nie widujemy przy Narutowicza popularnego kick and rush albo granie na Leandro - i że jakoś to będzie. Brazylijczyk dalej ma kluczowe znaczenie na grę ofensywną lidera II ligi, ale łatwo można podpatrzeć również inne schematy, które stosują radomianie. Spokojne rozgrywanie od tyłu, nie granie "na siłę" do przodu, tylko cierpliwie, od jednej do drugiej strony, od Jakubika do Wawszczyka, itd. Dużo ruchu z przodu, wyjścia po piłkę Kaputa bądź Karwota, pójście wyżej Makowskiego, a później szybki przerzut na drugą stronę i wygrywane indywidualne pojedynki przez Leo czy Luza - to zdało egzamin w tej rundzie. Do tego trzeba dodać skuteczne uderzenia zza pola karnego, w czym bryluje przede wszystkim Makowski. Wreszcie doczekaliśmy w Radomiaku środkowego pomocnika, który nie boi się spróbować szczęścia z dalszej odległości, zdobywa bramki i ma istotny wpływ na grę, a nie tylko robi kółka w środku pola. Tak jak kiedyś Marcin Figiel, który kilka lat temu "szalał" przy Struga. Natomiast po stracie futbolówki, Zieloni szybko odbudowują ustawienie i chcą jak najszybciej odebrać piłkę przeciwnikowi, stosując wysoki pressing, co często przynosi skutek.

Żeby nie być "gołosłownym", spójrzmy, jak to wyglądało po 21. kolejkach, w dwóch ostatnich sezonach. Bo już przecież słychać głosy, że nie ma co się zachwycać, gdyż "podobnie" było w rozgrywkach rok i dwa lata temu.

W sezonie 2016/2017, Radomiak po 21. meczach, miał na koncie... tyle samo oczek, aczkolwiek dawało to "tylko" trzecią pozycję. Zieloni zdobyli też o połowę mniej bramek, niż obecnie. Rok temu natomiast mieliśmy 37 punktów (4. miejsce).

Dlaczego więc teraz ma się udać? Może dlatego, że widać po trenerze Banasiku, że nie chce spocząć na laurach. Chwali swoich podopiecznych, ale tonuje delikatnie nastroje. Wie bowiem, co się działo w dwóch ostatnich sezonach i nie chcę powtórki z rozrywki. Zdaję sobie sprawę, że runda wiosennej jest piekielnie ciężka, dlatego już skupia się na zimowej pracy z zespołem, aby również w 2019 roku Radomiak grał dobrze i porywał publiczność. Potrzebne do tego będą też wzmocnienia, nawet już pod kątem I ligi. Na pewno trener będzie chciał sprowadzić bocznego obrońcę, skrzydłowego oraz napastnika, bo na tych pozycjach widać delikatne braki (jeśli już mamy się do czegoś przyczepić). Z klubu odejdzie też kilku graczy, którzy zawiedli, nie tylko trenera, ale i władze klubu, kibiców, a przecież ich pensja - w niektórych przypadkach - jest jedną z najwyższych w drużynie, także szkoda trzymać takich piłkarzy na ławce ;).

Osobny akapit musimy poświęcić Leandro. Brazylijczyk przechodzi samego siebie. Z 15 golami na koncie, jest oczywiście liderem klasyfikacji strzelców. Jego osobisty rekord (20 trafień) z sezonu 2017/2018 jest poważnie zagrożony. Ulubieniec radomskiej publiczności zdobył 97 bramek w Radomiaku, za chwilę "pęknie" setka, to już żywa legenda klubu. Ktoś powie, ale przecież 10 goli to rzuty karne (ogółem 36/37 wykorzystanych "jedenastek" w naszym zespole!), więc co to za wynik. No dobra, ale 10 asyst + kluczowe podania, rozpraszanie rywali (którzy często podwajają krycie, więc robi się miejsce dla innych zawodników), to nic? Nie można podważać zasług Leo, ktoś, kto to robi, nie zna się na piłce. Bez Brazylijczyka, nie byłoby takiego wyniku Radomiaka...

Jak czytamy na tylkoradomiak.pl, "Radomiak 13. raz w historii przezimuje na fotelu lidera. Czy 13 okaże się szczęśliwa i Zieloni w 13 wiosennych meczach zdobędą potrzebną liczbę punktów, by po 13 latach wrócić na zaplecze Ekstraklasy? Mamy oczywiście taką nadzieję.

Aktualna tabela II ligi - TUTAJ.

Dominik Sokół dla Radom24.pl: Pracowaliśmy bardzo ciężko, żeby zostać liderem. Chcemy awansować dla kibiców i Zdzisława Radulskiego [WYWIAD]

Damian Markowski (https://twitter.com/maly_1910)

autor: Damian Markowski

Wasze komentarze (3)

h2o
2018-12-05 20:56:00

Zobaczymy. Z tym trenerem wszystko mozliwe, spuścił Pogoń Siedlce do 2 ligi. A wiosna w wydaniu Radomiaka przez ostatnie 2 sezony mizerna.

1910
2018-12-05 15:47:00

z tym Trenerem damy radę, zobaczycie! do zobaczenia na wiosnę!

Zenek
2018-12-05 15:03:00

Radom to 200 tys. miasto, powinno mieć drużynę w I lidze i na to zasługuje. Trzymam kciuki za sukces.

Dodaj komentarz:

3 + 3 * 3 =

copyright © 2011 www.radom24.pl

obsługa techniczna: www.zaginionestudio.pl

Linki sponsorowane

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies.

ll

Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

Akceptuję, nie pokazuj więcej