Radom-24.pl :: Portal Radomia i regionu

Dwie nowe wystawy w ''Malczewskim''

Kultura, Rozrywka, Historia / 2021-05-03 10:30:00, aktualizacja: 2021-05-05 12:12:00

"Dzikie ostępy Leopolda Pac-Pomarnackiego" i "Gawęda tatrzańska Tytusa Chałubińskiego" - to dwie nowe ekspozycje, które przygotowuje Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu.

Mimo pandemii Muzeum im. Jacka Malczewskiego stara się nie zwalniać tempa. Trwają przygotowania do otwarcia dwóch nowych wystaw, które zaplanowane zostało na 11 maja. To jak będzie przebiegało otwarcie zależy od obowiązujących obostrzeń.

- Pierwsza z ekspozycji nosi tytuł „Dzikie ostępy Leopolda Pac-Pomarnackiego” i przygotowywana jest przez kierownika Działu Przyrody Marka Słupka, we współpracy z Regionalną Dyrekcją Lasów Państwowych i Nadleśnictwem Radom. Głównym założeniem wystawy jest zaprezentowanie dokonań legendarnego przyrodnika, który związany był z Kresami i Radomiem.

Leopold Pac- Pomarnacki to radomski przyrodnik, leśnik, ornitolog i myśliwy. Druga wystawa to „Gawęda tatrzańska Tytusa Chałubińskiego”, której kuratorem jest Grzegorz Kościelniak z Działu Oświatowego. Zwiedzający zapoznają się bliżej z postacią doktora Tytusa Chałubińskiego, urodzonego w Radomiu współtwórcy Towarzystwa Tatrzańskiego i jednego z pierwszych badaczy przyrody tatrzańskiej. Już dziś serdecznie zapraszam licząc na to, że muzea zostaną otwarte, a nasi zwiedzający będą mogli zobaczyć te wystawy na żywo – mówił Leszek Ruszczyk, dyrektor Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu. - Leopold Pac-Pomarnacki w środowisku przyrodniczym, leśnym i łowieckim uchodził za osobę znaną, szanowaną i zacną, o której mówiło się tylko w ciepłych słowach, a czego wyrazem i ukoronowaniem było ufundowanie i odsłonięcie tablicy wraz z obeliskiem przy siedzibie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu, poświęconych jego pamięci. Organizowany też był w Radomiu ogólnopolski konkurs ornitologiczny nazwany jego imieniem, a od 1998 r. jedna z ulic Radomia nosi imię Leopolda Pac-Pomarnackiego. W 2007 r. w siedzibie RDLP w Radomiu odbyła się sesja popularnonaukowa poświęcona pamięci L. Pac-Pomarnackiego, upamiętniająca jednocześnie setną rocznicę jego urodzin, w 2015 wydaliśmy monografię dotyczącą jego życia, działalności i twórczości. Niezmiernie jest nam miło, że w tym roku udało się doprowadzić wspólnie z Muzeum do powstania wystawy o tej szczególnej osobie – mówi Andrzej Matysiak, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu.

Pomysł zorganizowania wystawy narodził się w Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu. Współorganizatorami wystawy o Leopoldzie Pac-Pomarnackim są Nadleśnictwo Radom, Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Radomiu oraz Centrum Informacyjne Lasów Państwowych.

Bohater „Dzikich ostępów” urodził się w 1907 roku na Litwie, był pracownikiem Lasów Państwowych w Radomiu, Sybirakiem, pisarzem, żołnierzem Armii Andersa i uczestnikiem walk o Monte Cassino. Muzeum posiada bogate zbiory dotyczące osoby Leopolda Pac-Pomarnackiego, w tym dokumenty osobiste, także z czasów tułaczki wojennej, pamiątki i dokumenty rodzinne, dokumenty służbowe, bogatą korespondencję prywatną i dotyczącą wydawnictw, niezwykle cenne rękopisy, w tym zeszyty, notatki, i unikalne atlasy ptaków i jaj. W zasobach muzeum są też maszynopisy, czasopisma, książki i inne wydawnictwa oraz również unikalny zbiór fotografii przyrodniczych i rodzinnych wykonanych przez L. Pac-Pomarnackiego.

- W centralnej części ekspozycji będzie znajdowała się specjalnie przygotowana konstrukcja w formie pnia potężnego dębu, w którym zaprezentowane zostaną zbiory oologiczne (jaj ptasich) Leopolda Pac-Pomarnackiego. Motyw drzewa symbolizuje równocześnie początek pasji kolekcjonerskiej Pomarnackiego rozpoczętej poprzez zbiór jaj wróbla spośród resztek bocianiego gniazda zrzuconego z drzewa po burzy. Symbolika ta jest szersza dotyczy bowiem całokształtu zainteresowań przyrodniczych i związanej z nimi kariery zawodowej, sięgających korzeniami do wczesnych lat życia bohatera – wyjaśniał Marek Słupek, kurator wystawy.

Druga ekspozycja to „Gawęda tatrzańska Tytusa Chałubińskiego”. Tytus Chałubiński to urodzony w Radomiu polski lekarz, profesor patologii, botanik, działacz społeczny i polityczny, filantrop, wykładowca akademicki, filozof medycyny, taternik i miłośnik przyrody, powstaniec węgierski, pisarz. Jako pierwszy lekarz pochodzenia polskiego zdobył międzynarodową sławę i poważanie. - Wystawa to zbiór pamiątek po doktorze, obrazów przedstawiających różne miejsca jego życia, a przede wszystkim jego ukochane Zakopane. Zwiedzający zobaczą oryginalne, należące do doktora stetoskop i inne akcesoria medyczne, okulary, laskę czy ciupagę. Przedstawiony zostanie także wątek radomski, bowiem właśnie w Radomiu urodził się Tytus Chałubiński. Centralnym punktem ekspozycji będzie zaaranżowany gabinet Tytusa Chałubińskiego – mówił Grzegorz Kościelniak, kurator wystawy.

autor: dm

Wasze komentarze (3)

RADOM to PIS.
2021-05-05 17:11:00

A my chcemy CUKIERNICE.Albo nie.Chcemy dwie POdernice.P.S.struzikowa POtologia i złodziejstwo.

RADOM to PIS.
2021-05-04 14:58:00

ruszczyk.Jesteś żałosny jak TEN antyradomski rajkowski czy frysztak z Kowalanki.Żadnych POtologicznych odPrOw z naszych pieniędzy NIE BĘDZIE.

0
2021-05-03 20:22:00

Za wszystkim muszą stać pieniądze. Wielką Rewolucję Amerykańską sfinansowali Francuzi, Wielką Rewolucję Październikową sfinansowali Niemcy, a Okrągły stół- dogadała się PZPR z agentami WSI i UB, ale sfinansowali to Polacy, którzy zostali okradzenie wtedy z majątku narodowego w wyniku złodziejskiej prywatyzacji Balcerka. Beneficjentem tej kradzieży byli agenci służb specjalnych, czy czołowi notable PZPR. Takie były warunki transformacji ustrojowej. Mama Tulei - TW, ale on biedny nie wiedział, miimo, że korzystał z tego przez całe dzieciństwo, to dzisiaj sie nie poczuwa do odpowiedzialności za agenturę mamuśki. Inny przykład : mama Trzaska pracownica UB, Hołownia dostał w prezencie od niemiecko-żydowskiego TVN w prezencie kilkadziesiąt milionów PLN na kampanię wyborczą. Bo żydzi , Niemcy i Rosjanie zawsze wspierali polską demokrację . Najbardziej wspierały ją podczas rozbiorów Polski, Jeśli ktoś myśli, że Unia nam coś daje ( DAJE!!!!!!), to sie myli. W traktacie akcesyjnym dostali dostęp do polskiego rynku, do zakupów przedsiębiorstw, ziemi, rynku wykształconych pracowników, biznesów, usług, którego by nigdy nie dostali za darmo. Więc teraz spłacają , ale płacą może 1/3 tego co sami skorzystają ..... Jednak nie każdy to rozumie. Pisiory twierdzą, że USA nas lubią i nas wspieraJĄ , , Pełowcy twierdzą, że Unia nam daje. a MNIE SIE WYDAJE, ŻE LUBIĆ TO NAS MOŻE TYTLKO SĄSIADKA , ALE TEŻ NAM ZA DARMO NIE DAJE......

Dodaj komentarz:

3 + 3 * 3 =

Ostatnie artykuły:

copyright © 2011 www.radom24.pl

obsługa techniczna: www.zaginionestudio.pl

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies.

ll

Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

Akceptuję, nie pokazuj więcej