Radom-24.pl :: Portal Radomia i regionu

Nowy mural w Elektrowni

Kultura, Rozrywka, Historia / 2021-09-19 12:08:00

Na otwarcie muralu, w ramach cyklu „Kadry pod napięciem”, zaprasza w najbliższy piątek Elektrownia. Tym razem swoje prace zaprezentuje Zofia Łuczko. Początek o godz.15.00. Wystawa czynna do 31.12.2021 roku

Jedna z prac Zofii Łuczko

Tak o artystce i wystawie zatytuowanej "Grunt to pozory" pisze jej kuratorka Monika Małkowska:

„Świat nie jest taki zły, świat wcale nie jest mdły, niech no tylko zakwitną jabłonie. To i milion z nieba kapnie, i dziewczyna kocha łatwiej…”.

Tak znakomicie wiodło się rodakom w latach 60. ubiegłego stulecia, i to za PRL-u – ale tylko w kabarecie. Kwiat jabłoni miał czarodziejską moc: z nieba spadała nie tylko forsa, także złote zęby, a niekiedy nawet parówki. Teraz wszystko dostępne w handlu detalicznym całorocznie, nie tylko wiosną. Błogosławiony kapitalizm.

Jednak… ustroje się zmieniają, a natura ludzka – wcale.

Wciąż naiwnie wierzymy, że oto zostaliśmy kowalami swego losu i możemy go formować jak plastelinę. Tylko trzeba znać zaklęcie-klucz do sukcesu. Abrakadabra i myk, staniemy się piękni, młodzi oraz, rzecz jasna, bajecznie bogaci. Żeby tej zarozumiałej Kaśce z przeciwka z zazdrości opadł sztuczny, napompowany cyc.

Zacznijmy od korekty swej powierzchowności. Otoczeniem zajmiemy się później. Zresztą, kto bogatemu zabroni hodować sentymenty do starego, dobrego kiczu? Albo do zasyfionego podwórka z sypiącą się obórką, w której już dawno nie ma żadnej krowy, za to jest wanna, dmuchany fotel-poducha oraz akcesoria wakacyjne.

Bardzo przydatne obiekty. Przy odrobinie wyobraźni można z nich zaimprowizować luksus.

Jeszcze tylko jakaś sexy kiecka z wyprzedaży, buty, w których wprawdzie chodzić się nie da, lecz zapozować do foci – jak najbardziej. Potem już tylko lekka komputerowa obróbka – można sobie dorzucić długie loki, wyszczuplić sylwetkę, powiększyć usta i pach! Taka fantazyjna wizja leci w świat wirtualny.

W nią wszyscy uwierzą, a zresztą gdyby nawet nie, to tylko ich, tych niedowiarków strata.

Bo autorzy, zwłaszcza autorki tych przepięknych obrazków ufają, że takie zaklinanie losu zadziała. Że kopciuszek przeobrazi się w księżniczkę i zamieszka w złotym pałacu. I że książę, nawet jeśli w istocie jest żabą,

Niestety, rzeczywistość nie odpuszcza. Wciąż jest szpetna, koślawa, bez wdzięku. Real nie chce się zamienić w fake świat. Gdyby chociaż żył jeszcze Warhol, można by go było zastrzelić i stać się sławnym mordercą gwiazdora.

Tak ironizuje Zofia Łuczko, kreując w swym fotograficznym projekcie „U nas nic szczególnego się nie dzieje” podwójną, czy raczej schizofreniczną rzeczywistość. Jej bohaterowie mieszkają tu i teraz, we wcale nie atrakcyjnym otoczeniu. Jednocześnie, pozorują dobrobyt, erotyczne napalenie i sukcesy na każdym polu – a to za pośrednictwem mediów społecznościowych. Wierzą w wirtualną magię, jak niegdyś Agnieszka Osiecka w kwitnące jabłonie.

Kadry Zofii Łuczko są i zabawne, i smutne. Pokazują ludzkie złudzenia – zarazem obnażają naiwność, fałsz i… zerową szansę na realizację oczekiwań.

Ludzie na tych zdjęciach nie cieszą się, w ogóle nie mają pozytywnych emocji. Nawet ci, którym (lub ich rodzicom) poszczęściło się finansowo. Bo co ma biedny/bogaty dzieciak z morza zabawek, markowych ciuchów i perspektywy luksusowych wakacji w kurorcie, skoro brak mu ciepła, zainteresowania bliskich, emocjonującej zabawy z rówieśnikami?

Co złotowłosemu, ślicznemu chłopczykowi po niebieskich oczach, któremu od małego dorośli wmawiają, że ze swą urodą zajdzie daleko? On byłby szczęśliwszy, gdyby po prostu był kochany.

A samotny grubas, który niby relaksuje się na tapczanie w upiornym, zagraconym pokoiku – czy nie widzicie, że nie leni się, tylko cierpi na deprechę? I po co trzem „boginkom seksu” cały ten seks, skoro żaden samiec nimi się nie interesuje?

Świat, jaki jest, nie każdy widzi. Albo nie chce zobaczyć. 

autor: Monika Małkowska, cir

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz:

3 + 3 * 3 =

Ostatnie artykuły:

copyright © 2011 www.radom24.pl

obsługa techniczna: www.zaginionestudio.pl

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies.

ll

Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

Akceptuję, nie pokazuj więcej