Radom-24.pl :: Portal Radomia i regionu

Przemysł sportowy w czasach pandemii koronawirusa

Radom on-line / 2020-03-24 08:25:00

Przyszło nam żyć w naprawdę dziwnym czasie. Rozwijające się zagrożenie, nazwane przypadkami zakażenia, następnie epidemią, a teraz już pandemią, postawiło świat na głowie i zamroziło go w takim stanie na… nawet trudno powiedzieć, na ile. Są gałęzie gospodarki mniejsze i bardziej wątłe, które mogą nie przetrwać kryzysu, ale również te naprawdę grube, którym wydawałoby się, że bez względu na sytuację nic nie grozi. A jednak.

Foto: Shutterstock.com

Krótka historia koronawirusa

O koronawirusie pierwszy raz usłyszano w Chinach w listopadzie zeszłego roku, kiedy to odnotowano przypadki zakażenia SARS-Cov-2. O żadnej panice jeszcze wtedy nie było mowy, ponieważ wirus krążył sobie spokojnie głównie po mieście Wuhan, które później okazało się prawdziwym zagłębiem chorych. Wieści do Polski o szerzącym się zagrożeniu dobiegły znacznie później, kiedy to sytuacja w Chinach wymknęła się spod kontroli i zaczęły pojawiać się potwierdzone przypadki zakażenia w Europie

Koronawirus konsekwentnie się rozprzestrzeniał, aż w końcu stało się – dotarł do nas, mimo prób bronienia się rękami i nogami. Najpierw czekaliśmy na pierwszy przypadek zakażenia, później drugi, piąty, a teraz zachorowania osiągają trzycyfrowe liczby. 

W takiej sytuacji, mniej lub bardziej poważnie, pozostaje zapytać – jak żyć? 

Sport w koronie

Zima dobiega końca, pewnym krokiem wchodzimy w sezon rozgrywek piłkarskich, na które wszyscy czekali: rodzima Ekstraklasa, Liga Mistrzów i oczywiście w niedalekiej perspektywie wisienka na torcie, czyli Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej, rozpoczynające się już w czerwcu. Na te eventy ostrzył zęby każdy kibic, każdy bukmacher, każdy dziennikarz. 

Tak miało być. A jak jest?

Mecze w ramach rozgrywek Ligi Mistrzów i Ekstraklasy są na ten moment zawieszone, zostaną rozegrane w innych terminach – na ten moment nieznanych. Euro? Przeniesione na 2021 rok.

Taki stan rzeczy jest przede wszystkim efektem wdrażania środków zapobiegawczych. Na mecze przybywają tysiące kibiców z przeróżnych zakątków kraju i świata, którzy pozostają w bliskim kontakcie ze sobą na trybunach, w kolejkach. To idealna sytuacja, żeby poczęstować kogoś koronawirusem, czy nawet innego rodzaju chorobą. Druga sprawa to stan zdrowia samych piłkarzy. Podjęte kroki mają ich chronić, ale jak pokazują ostatnie doniesienia, części z nich nie udało się uniknąć zagrożenia. 

Źródło: materiały własne Totolotek Zakłady Bukmacherskie

W świecie piłki nożnej koronawirusa wykryto u następujących zawodników:

• Timo Huebers (zawodnik niemieckiego klubu piłkarskiego Hannover 96)

• Daniele Rugani (piłkarz Juventusu FC)

• Manolo Gabbiadini (piłkarz włoskiego klubu Sampdoria)

• Callum Hudson-Odoi (zawodnik występujący w barwach Chelsea FC)

• Mikel Arteta (trener Arsenalu)

• Dusan Vlahović (piłkarz włoskiego klubu ACF Fiorentina)

• Patrick Cutrone (kolejny zawodnik ACF Fiorentina)

• Luca Kilian (członek zespołu SC Paderborn)

• Albin Ekdal (piłkarz włoskiej Sampdorii)

• German Pezzella (kolejny zawodnik Fiorentiny)

• Omar Colley (trzeci już na tej liście zawodnik Sampdorii)

• Morten Thorsby (UC Sampdoria)

• Antonino La Gumina (UC Sampdoria)

• Bartosz Bereszyński (UC Sampdoria)

• Ezequiel Garay (zawodnik hiszpańskiego klubu Valencia CF)

Najwięcej przypadków koronawirusa widzimy właśnie wśród piłkarzy, zwłaszcza reprezentujących włoskie kluby Sampdoria oraz Fiorentina. Trudno się dziwić – mówi się, że Włochy przechodzą pandemię gorzej niż Chiny, na co dowodem są trzycyfrowe liczby obrazujące zgony w ciągu doby.

Reprezentanci pozostałych dyscyplin:

• Rudy Gobert (koszykarz NBA, drużyny Utah Jazz)

• Donovan Mitchell (Utah Jazz)

• Fernando Gaviria (kolumbijski kolarz)

• Dmitri Strakow (kolarz)

• Maximiliano Richeze (kolarz)

• Christian Wood (koszykarz NBA, grający w barwach Detroit Pistons)

Prawda jest taka, że to tylko niektóre ze znanych nazwisk – zakażeń przybywa z dnia na dzień. W całej tej niełatwej sytuacji mamy dwie dobre wiadomości.

Po pierwsze, w wielu przypadkach są to zakażenia, które przebiegają łagodnie i nie zagrażają życiu sportowców. Niezbędne oczywiście są kwarantanna, nierzadko hospitalizacja, jednak możemy być pozytywnej myśli i liczyć, że niebawem będziemy mogli znowu obserwować ich w akcji. 

Po drugie, pomoc płynie zewsząd, również ze świata sportu. Jakub Błaszczykowski, znany nie tylko z występów na murawie, ale i swojej pomocy w ramach fundacji „Ludzki Gest”, postanowił przekazać 400 tys. złotych na rzecz walki z koronawirusem w czasie paraliżu społecznego i gospodarczego. 

Pozostając na chwilę jeszcze w temacie sportu i sportowców, niestety trzeba też wskazać i piętnować te nierozsądne zachowania, które niestety mają miejsce. Przykładów nie musimy szukać daleko, wystarczy spojrzeć na powyższą listę zawodników zarażonych wirusem. Jednym z nich jest Rudy Gobert, zawodnik Utah Jazz, który kilka dni przed wykryciem u niego koronawirusa drwił z paniki i dziennikarzy, co pokazał na konferencji prasowej, podczas której ostentacyjnie dotykał mikrofonów leżących przed nim na stole, które zaraz po zakończeniu wywiadu trafiały do rąk dziennikarzy. Podobnie w ostatnim czasie zachował się Diego Costa, który złośliwie i przesadnie kaszlał na otaczających go reporterów, żartując tym samym z pandemii. 

Człowiek w koronie – co robić, gdy nie wolno nic robić?

Jesteśmy społeczeństwem w koronie, co w normalnej sytuacji powinno kojarzyć się dobrze, ale nie tym razem. W 2020 roku oznacza to realne zagrożenie i szereg ograniczeń, jednak wszystko z myślą o lepszym jutrze. 

Wróćmy do postawionego wcześniej pytania: jak żyć? i osadźmy je w temacie sportu, bo o tym dziś mowa. 

Jeśli jesteś sportowcem, nieważne jakiej rangi, zapewne siedzisz w domu, ponieważ wszystkie treningi, mecze, zawody zostały odwołane.

Jeśli jesteś kibicem, zapewne siedzisz w domu, bo pracujesz zdalnie lub opiekujesz się dzieckiem, a czasu wolnego choćbyś chciał, to nie spożytkujesz na aktywność sportową, bo nie ma jak i gdzie

Jeszcze jakiś czas temu nie byłoby sensownej alternatywy, jednak teraz szukamy plusów w zaistniałej sytuacji i znajdujemy jeden o nazwie: zakłady bukmacherskie. To rozrywka, o której słyszał zapewne każdy, jednak nie każdy miał okazję jej spróbować. Teraz jest dobry moment do nadrobienia zaległości szczególnie z tego względu, że zakłady pozwolą stęsknionym kibicom utrzymać kontakt ze sportem, chociaż w pewnym stopniu.

Co mają do zaoferowania zakłady? Kto powinien zainteresować się tym tematem? Odpowiedzi postanowiliśmy poszukać na stronie jednego z legalnych bukmacherów, Totolotka, który działa na polskim rynku najdłużej. 

Przeglądając witrynę bukmachera Totolotek [SPRAWDŹ] widzimy całkiem sporo możliwości. Oczywiście najwięcej zakładów dotyczy sportu – od piłki nożnej (najpopularniejsze europejskie ligi oraz niszowe z przeróżnych zakątków świata), przez tenis, hokej, koszykówkę, siatkówkę, po takie wynalazki jak bandy, krykiet czy dart. W czasie pandemii część wydarzeń została odwołana, dlatego ciekawym rozwiązaniem jest sekcja „Gram z Domu!”, w której bukmacher codziennie zamieszcza rozgrywki aktualne, wciąż możliwe do obstawiania

Źródło: materiały własne Totolotek Zakłady Bukmacherskie

Realne mecze coraz częściej ustępują miejsca wirtualnym sportom (wirtualne drużyny, komputerowo generowane mecze) oraz esportom (zakłady dotyczące popularnych gier komputerowych, m.in. CS:GO, LoL, Dota 2). To szczególnie doceniane pozycje w czasach koronawirusa z prostego powodu – co by się nie działo, będą one dalej się toczyć, ponieważ odbywają się w wirtualnej rzeczywistości, odpornej na pandemię. 

Cóż, w tym trudnym czasie pozostaje nam zachęcić wszystkich, którzy wytrwali do końca tego artykułu, do pozostania w domu i nie rezygnowania z pasji do sportu, jedynie realizowania jej w inny sposób, który proponują bukmacherzy

Pamiętaj, że zakłady bukmacherskie powinny być rozrywką, a nie sposobem na zarobek. Obstawiać można wyłącznie u legalnych bukmacherów, a więc takich, którzy uzyskali zezwolenie Ministerstwa Finansów na działalność online – jednym z nich jest wspomniany w artykule operator Totolotek SA. (zezwolenie z dnia 02.04.2010 o numerze PS4.6831.8.2018). Korzystanie z usług podmiotów niezaakceptowanych przez MF jest zabronione i karane. 

Autorka: Weronika Wojtaś – redaktorka portalu sportowo-bukmacherskiego Zagranie.com, specjalizująca się w branży zakładów bukmacherskich. 

autor: Materiał zewnętrzny

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz:

3 + 3 * 3 =

copyright © 2011 www.radom24.pl

obsługa techniczna: www.zaginionestudio.pl

Linki sponsorowane

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies.

ll

Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

Akceptuję, nie pokazuj więcej