Radom-24.pl :: Portal Radomia i regionu

Nabór na operatorów numeru 112 trwa stale, ''bardzo duża rotacja''

Miasto, Samorząd, Polityka / 2020-01-14 10:31:00, aktualizacja: 2020-01-14 16:05:00

Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej stale poszukuje operatorów numeru 112 w Radomiu. Po podwyżkach, które operatorzy numerów alarmowych otrzymali w 2019 r., wynagrodzenie zasadnicze wynosi 2621 zł "na rękę" plus dodatki. Według dyspozytorów, którzy odbierają czasem po 200-300 telefonów na 12-godzinnej zmianie, to za mało.

Jak przyznaje mł. bryg. Karol Kierzkowski, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie, w pracy w centrum powiadamiania ratunkowego (CPR) na stanowiskach operatora numeru 112 jest bardzo duża rotacja.

"Praca jest bardzo wymagająca i odpowiedzialna, a zarobki niezbyt wysokie. To sprawia, że odchodzą osoby doświadczone, które sprawdziły się już na stanowisku, a także te, które dopiero skończyły specjalistyczne szkolenie i przepracowały kilka miesięcy" - mówi Kierzkowski cytowany przez Gazetę Wyborczą.

Kandydat do pracy musi mieć co najmniej średnie wykształcenia, znajomość więcej niż jednego języka na poziomie komunikatywnym w mowie potwierdzoną certyfikatami, wykształcenie w zakresie powiadamiania ratunkowego lub zarządzania kryzysowego, bezpieczeństwa i porządku publicznego, uprawnienia do wykonywania zawodu ratownika medycznego, ukończony kurs kwalifikowanej pierwszej pomocy przedmedycznej, znajomość geografii Polski ze szczególnym uwzględnieniem województwa mazowieckiego i powiatów ościennych oraz szereg cech: umiejętność skutecznego komunikowania się i przekazywania informacji, koncentracji w szumie informacyjnym, podejmowania decyzji pod presją czasu, odporność na stres i nieuleganie emocjom oraz dyspozycyjność.

- Co nam grozi, jak się nic nie zmieni? Fala wypowiedzeń. Przy takich stawkach operatorzy pójdą do pracy gdziekolwiek. Konkurencyjnym pracodawcą są dyskonty. Problemy kadrowe już się pojawiają - nie tylko u nas, ale też w Poznaniu, Katowicach i innych miejscach - mówił Rynkowi Zdrowia już w połowie 2018 r. Jakub Gejda, operator numeru alarmowego 112, od ponad sześciu lat pracujący w CPR w Gdańsku.

Podkreślał, że bardzo dużym problemem, oprócz niskich zarobków, jest stres. - Przez telefon często słyszymy krzyk, płacz, wołanie o pomoc. To potem gdzieś zostaje w głowie. Odbieramy setki telefonów tylko z wyzwiskami czy pytaniami o numer na taksówkę czy o adres pizzerii. Często dzwonią ci sami ludzie. Po latach pracy zaczyna brakować cierpliwości dla tego typu zachowań - opowiadał Gejda.

autor: dm, rynekzdrowia.pl

Wasze komentarze (2)

Turtles
2020-01-15 17:36:00

Nic dziwnego ze odchodza wymagania jakby na jakiegos menadżera a zarobki gorsze niz w dyskoncie gdzie prawie zero stresu a tu sie slyszy ze to mega stres zostaje w glowie u tych ludzi skaza na psychice. Wstyd zeby Panstwo Polskie mialo kase na ***** a nie ma zeby w miare sowicie wynagrodzic godziwa pensja ludzi od ktorych najczesciej zalezy nasze zdrowie a czesto i zycie. To jest hanba dla rzadzacych

delaviera
2020-01-14 19:36:00

szacunek dla pracownikow te. 112 . mega odpowiedzialna robota , dziekuje ze jestescie

Dodaj komentarz:

3 + 3 * 3 =

Ostatnie artykuły:

copyright © 2011 www.radom24.pl

obsługa techniczna: www.zaginionestudio.pl

Linki sponsorowane

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies.

ll

Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

Akceptuję, nie pokazuj więcej