Radom-24.pl :: Portal Radomia i regionu

Ireneusz Kołodziej: 20 miesięcy na wykonanie terminala w Radomiu to termin bezpieczny

Miasto, Samorząd, Polityka / 2019-11-12 09:40:00, aktualizacja: 2019-11-12 16:07:00

Jesteśmy w przededniu rozstrzygnięcia Krajowej Izby Odwoławczej w sprawie terminu na wybudowanie terminala portu lotniczego w Radomiu. O tej sprawie, ale też o samej inwestycji i perspektywach lotniska w naszym mieście, rozmawiamy z Ireneuszem Kołodziejem, ekspertem z firmy doradczej Arup, która rekomendowała PPL budowę lotniska w Radomiu.

Ireneusz Kołodziej

Marek Wiatrak: W czwartek, 14 listopada sprawą przetargu na terminal radomskiego lotniska zajmie się Krajowa Izba Odwoławcza. Przedsiębiorstwo Państwowe "Porty Lotnicze" (PPL) ogłosiło ten przetarg 30 września, lecz do dziś nie udało się go zamknąć. Potencjalni wykonawcy oprotestowali termin, w jakim PPL chce realizacji inwestycji.

To są komplikacje, które są naturalną grą rynkową, na rynku wykonawstwa robót budowlanych. To, że firmy odwołują się do KIO, jest czymś zupełnie naturalnym. Wykonawcy biją się o lepsze warunki umów, jest to sytuacja, z którą, zwłaszcza w ostatnim czasie, mamy do czynienia bardzo często. Firmy chcą mieć trochę więcej czasu na przygotowanie i zrealizowanie inwestycji.

PPL proponowały początkowo termin 10 miesięcy. W związku z protestami firm, które wystartowały w przetargu, dołożono najpierw pół roku, a ostatecznie ustalono ten termin do 20 miesięcy. Mimo to firmy oprotestowały realizację inwestycji w takim czasie. Arup ma branżowe doświadczenie, wiecie jak takie lotniska na świecie powstają. Czy te terminy proponowane przez PPL są realne?

Pierwszy czas, który był przeznaczony na budowę wynikał z ambitnego harmonogramu budowy całego Portu Lotniczego. Przypominam jedną z podstawowych motywacji do tego, żeby zbudować nowy port na Mazowszu, jest to, że w Warszawie tego ruchu jest coraz więcej, i kluczowe jest, aby drugi port powstał jak najszybciej. Dlatego w pierwszej dokumentacji pojawił się termin realizacji terminala w ciągu 10 miesięcy. To oczywiście jest możliwe.

Widzieliśmy, jak takie obiekty powstały w tym czasie. Natomiast odzew rynku i sytuacja rynkowa są w tej chwili takie, że brakuje ludzi do pracy. Wykonawcy mają problem z pozyskiwaniem fachowców. Mając to na względzie, PPL zdecydowały się ostatecznie wydłużyć ten termin do 20 miesięcy.

Czyli dwukrotnie dłużej niż pierwotnie planowano. Wykonawcy chcą jednak więcej czasu, maksymalnie 30-miesięcznego terminu. Może Pan porównać ten termin do budów tego typu obiektów, wykonanych w innych miastach?

20 miesięcy na wykonanie tego obiektu to termin - powiedziałbym - całkiem luźny, bezpieczny. Mamy w Polsce przykłady realizacji podobnych terminali. Np. w Lublinie powstał w ciągu 12 miesięcy, a jest on o połowę mniejszy niż ten planowany w Radomiu. Można powiedzieć, że terminal w Lublinie wykonany w 12 miesięcy, to jest jakiś wzorzec.

Z drugiej strony, mamy też terminale, które powstały w okresie 2- i 2,5 roku. Dokładnie w 30 miesięcy powstawał nowy terminal w Krakowie, który ma wielkość 40 tys. metrów kwadratowych. Jest więc o 1/3 większy niż planowany w Radomiu, natomiast to, co jest ważne - w Krakowie ten terminal powstawał w oparciu o istniejącą bryłę i pod ruchem lotniczym. Wtedy w Krakowie rocznie odprawiono między 4 a 5 mln pasażerów. To jest sytuacja zdecydowanie gorsza dla wykonawców, aniżeli ta, jaką mamy w Radomiu, gdzie nie ma ani pasażerów, ani ruchu lotniczego, a terminal będzie powstawał od zera.

Ponadto terminal w Krakowie jest dosyć drogi, był stawiany jako wizytówka Małopolski. W Radomiu mamy do czynienia z prostą, funkcjonalną formą. To będzie jednokondygnacyjny budynek, w którym bardzo dużo pomieszczeń, to są duże przestrzenie, poczekalnie dla pasażerów. Tak więc to są absolutnie nieporównywalne obiekty, a jednak jeden z wykonawców chciałby mieć dokładnie tyle samo czasu w Radomiu, jak w Krakowie - czyli 30 miesięcy.

W czwartek, 14 listopada posiedzenie KIO w tej sprawie.

Będziemy bronić terminu 20 miesięcy.

Kiedy rozstrzygnięcie przetargu?

W sytuacji, gdy został złożony protest termin musi być przełożony 14 dni po orzeczeniu KIO. To się przesunie niestety na koniec listopada.

Mamy przykład bieżącej inwestycji na lotnisku, czyli pasa startowego, który - jak zapewniają wykonawca i zleceniodawca - powstaje zgodnie z harmonogramem. Tu takich przepychanek z terminem realizacji nie było.

Jest to przykład, że się da. Jak wykonawca jest już na placu budowy i sensownie podchodzi do umowy, do harmonogramu, to te prace po prostu są wykonywane.

W przypadku drogi startowej, mamy naprawdę do czynienia z dobrym tempem prac, ja bym powiedział nawet, że pewne prace zostały wykonane wcześniej. Dodatkowe 500 metrów już w zasadzie jest konstrukcyjnie przygotowane, więc można powiedzieć, że w pewnym sensie droga startowa w Radomiu ma już 2,5 tys. metrów. Wydłużenie zostało wykonane, grunty zostały wzmocnione i na wiosnę zaczną się roboty z układaniem nawierzchni. Oczywiście w międzyczasie będą prowadzone roboty instalacyjne.

Tymczasem w Radomiu rozgorzała dyskusja o połączeniu komunikacyjnym miasta z centrum, z ul. Żeromskiego. To tu, przy wiadukcie pasażerowie pociągów będą wysiadać, by udać się na lotnisko na Sadkowie. Jak Pan myśli, jakie rozwiązanie powinno zostać tu zastosowane?

Rozwiązanie proponowane przez PPL w porozumieniu z miastem i PLK na temat przejścia ruchomego z peronu na ul. Żeromskiego i zorganizowanie transportu zbiorowego do lotniska, jest bardzo dobrym rozwiązaniem...

... i chyba najprostszym.

Jest skuteczne i wydajne. Jeśli linie dedykowane dla pasażerów będą skoordynowane z rozkładami jazdy pociągów z Warszawy, czy innych miejscowości, pasażerowie lotniska, także dzięki dobrym oznaczeniom, od razu będą wiedzieli, gdzie się mają kierować. To będzie jedno z lepszych rozwiązań, jeśli chodzi o skomunikowanie drogą kolejową lotnisk w Polsce.

To opracowanie Arup zdecydowało o tym, że PPL postawił na inwestycje w Radomiu, nie w Modlinie. Czy po tym półtora roku, które minęło od ogłoszenia tej decyzji, wydarzyło się coś, co mogłoby ją zmienić?

Nie. Myślę, że ta nasza rekomendacja sprawdziła się w dłuższej perspektywie, ponieważ dziś jesteśmy w sytuacji, gdzie okazało się, że w Modlinie nie można inwestować pieniędzy. Istnieje bowiem ryzyko udzielenia nieuprawnionej pomocy publicznej. Jeżeli nawet Komisja Europejska zgodzi się na udzielenie takiej pomocy, to samo postępowanie zajmie 2 do 3 lat.

Czyli w porównaniu z tym, co opowiadaliście 1,5 roku temu, proces inwestycyjny w Modlinie, jeszcze bardziej by się wydłużył, a tymczasem lotnisko w Radomiu ma być już gotowe?

Dokładnie tak. Dziś nikt z Modlina nie zgłosił nawet wstępnego wniosku o notyfikacje tej pomocy publicznej, a to trwa. Dopiero po notyfikacji można zastanowić się nad tym, żeby jakiekolwiek inwestycje wykonywać w Modlinie. A na Mazowszu szybko potrzebne jest drugie lotnisko, bo ruch na lotnisku w Warszawie ciągle rośnie, a zapotrzebowanie będzie wciąż większe.

Załóżmy, że mamy lotnisko w Radomiu już ukończone. Kiedy osiągniemy te 3 mln pasażerów, założone w I etapie rozwoju portu na Sadkowie?

Trudno powiedzieć, bo to przewoźnicy będą o tym decydować. Natomiast ważne jest to, że przewoźnicy będą patrzeć pod kątem oferty, którą Radom będzie im proponował. I tu musimy pamiętać o dwóch rzeczach. Pierwsza to jest oczywiście lotnisko, które zostało zaprojektowane w sposób wygodny dla pasażerów. Natomiast bardzo ważny jest też dojazd do Radomia, głównie z Warszawy, dlatego że duża część tego ruchu, to będą ci pasażerowie, którzy nie zmieszczą się na lotnisku Chopina.

Tak więc wygodne lotnisko, dostosowanego do pasażerów, z dogodnym dojazdem, czy samochodem czy transportem publicznym, to są dwa elementy, które będą decydowały o tym, ilu przewoźników się zdecyduje na to, żeby latać z Radomia.

Rekomendacje Arup dużo miejsca poświęcały właśnie tej przewadze komunikacyjnej Radomia, położenia geograficznego, warunków środowiskowych i pogodowych. Jak rozumiem, te elementy nie ulegają zmianie?

Tak. Dostępność komunikacyjna lotniska to jest jedno z podstawowych kryteriów. Tutaj chcę przypomnieć, to co często było podnoszone, że Modlin jest bliżej Warszawy niż Radom. W tym akurat kryterium Modlin został lepiej oceniony niż Radom, natomiast to co się liczy, to czas dojazdu. W dłuższej perspektywie oba lotniska będą miały dobry, porównywalny dojazd, zwłaszcza drogowy. Natomiast nasza analiza, obejmowała wiele różnych aspektów, kryteriów. Jednym z takich, które przeważyły, to był oczywiście czas realizacji inwestycji. I to się potwierdziło.

Rok po transakcji, w której PPL przejęło lotnisko w Radomiu, mamy bardzo zaawansowane prace na drodze startowej i kończące się prace projektowe dla pozostałych elementów infrastruktury - terminala, obiektów kubaturowych, płyt postojowych, układu drogowego. Za chwilę będą prowadzone przetargi na wykonawstwo tych robót.

Powtórzę, czas realizacji inwestycji był jednym z głównych elementów, który wpłynął na rekomendację Radomia i to się potwierdza.

autor: cir

Wasze komentarze (5)

Andy
2019-11-12 12:18:00

Dobrze, że nie zajmuje się tym Witkowski bo lotnisko nigdy by nie powstało

Consulting
2019-11-12 10:24:00

STARE PO PRLu NUMERY. WYBUDOWAĆ CO NIE CO. DOPROWADZIĆ DO UPADŁOŚCI ,ZAWŁASZCZYĆ GRUNTY I BUDOWAĆ ZA PODATNIKÓW PINIĄDZE. MODLIN SIE OBRONIŁ BO NEGOCJOWAŁO DWÓCH ĆWIANIAKÓW

Pazerna baba z Radomia
2019-11-12 10:06:00

Zróbcie wywiad , debate z projektantem i kierownikiem budowy. To wam wybiją te fanaberie z głowy. Politykę to niech sobie uprawiają we własnych prywatnych ogródkach

Do roboty a nie opowiadać w koło Macieju
2019-11-12 10:01:00

Przyjdzie firma z CHRL to im w trzy miesiące dwa razy większy wybuduje. Tylko gdzie Wiutkowski te dwa miliony robotników skośnookich w Radomiu zakwateruje

Fogiel & Fogiel
2019-11-12 09:57:00

Wzięli duże pieniądze i obrońca sie raptem znalazł. Koniec świata by sąd rozstrzygał ile czasu potrzeba na wypiek jednego bochenka chleba. A tu trzeba zrobić tort wielopiętrowy z wisienką na górze

Dodaj komentarz:

3 + 3 * 3 =

Ostatnie artykuły:

copyright © 2011 www.radom24.pl

obsługa techniczna: www.zaginionestudio.pl

Linki sponsorowane

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies.

ll

Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

Akceptuję, nie pokazuj więcej