Radom-24.pl :: Portal Radomia i regionu

Rita Gombrowicz o rękopisach, które ''wyrywają serce z piersi''

Kultura, Rozrywka, Historia / 2018-09-09 12:46:00

Spotkanie z Ritą Gombrowicz, badaczką literatury, wdową po Witoldzie Gombrowiczu, odbyło się w sobotni wieczór w Teatrze Powszechnym w Radomiu. Tematem rozmowy w ramach Festiwalu „Opętani Literaturą” były „rzeczy pamiętane”.

Rita Gombrowicz. Foto: AK Religa

Spotkanie poprowadził Tomasz Tyczyński, dyrektor Muzeum Gombrowicza we Wsoli. Rita Gombrowicz bardzo chętnie odpowiadała na pytania prowadzącego i zadawane przez publiczność. Podczas rozmowy poruszono wiele ciekawych wątków z życia Witolda Gombrowicza. Witold Gombrowicz był osobą oszczędną, miał z początku tylko dwie walizki do których się bardzo przywiązał, był osobą uporządkowaną. Pisał odręcznie i dopiero gdy uważał rękopisy za skończone, przepisywał je na maszynie. Listy natomiast pisał przez kalkę, oryginały zawsze zachowywał dla siebie, a kopie wysyłał.

Jak powiedziała Rita Gombrowicz bardzo ciężko było jej pogodzić się z rzeczami jakie pozostały po mężu. Część ubrań rozdała najbliższym, ale większość trafiła do Muzeum Gombrowicza we Wsoli. Na pytanie jakie rzeczy kojarzą się z mężem odpowiedziała, że są to ubrania, rękopisy, które „wyrywają serce z piersi”.

Pisarz był uzależniony od nikotyny, palił trzy paczki papierosów dziennie, paląc jednego po drugim. Próbował pić alkohol, ale źle go znosił. W pewnym momencie swojego życia przerzucił się na papierosy eukaliptusowe, wierząc że wyleczy nimi zapalenie płuc. Twierdził, że są one jego lekarstwem. Pod koniec życia powiedział do żony, że jednak papierosy go zabiły. 

Witold Gombrowicz nigdy nie miał w swojej garderobie szlafroka. Był zdania że jest on nie w modzie i nawet na śniadanie przychodził kompletnie ubrany i ogolony. 

Pewnego razu będąc na zakupach, gdy kupowali słownik języka niemieckiego żona spytała pisarza, czemu nie ma w swoich zbiorach słownika do języka polskiego? Odrzekł że nie potrzebuje. 

Za życia nigdy Gombrowiczowie nie rozmawiali o pochówku i Rita Gombrowicz nie wiedziała, jak ma wyglądać. Dużo za to rozmawiali o śmierci. Wdowa w Panu Witoldzie kochała takie cechy jak: tolerancja i uczciwość. 

Po spotkaniu można było wziąć autograf i zrobić sobie wspólne zdjęcie z Rita Gombrowicz.  

autor: AKR

Wasze komentarze (3)

Daniel
2018-09-11 11:11:00

Do Q Kosztowniak podobno je ma

Q
2018-09-09 21:00:00

Witkowski rozlicz sie z 70 MILIONÓW. Gdzie sie one podziały? Rozlicz sie z tej kasy . To nie jest twoja prywatna kasa. Gdzie one są?

Q
2018-09-09 21:00:00

Witkowski rozlicz sie z 70 MILIONÓW. Gdzie sie one podziały? Rozlicz sie z tej kasy . To nie jest twoja prywatna kasa. Gdzie one są?

Dodaj komentarz:

3 + 3 * 3 =

Ostatnie artykuły:

copyright © 2011 www.radom24.pl

obsługa techniczna: www.zaginionestudio.pl

Linki sponsorowane

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies.

ll

Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

Akceptuję, nie pokazuj więcej