Radom-24.pl :: Portal Radomia i regionu

Drugi dzień Air Show z Radom24. Relacja na żywo! Rozmowy z pilotami, widzami, politykami, wojskowymi. Zaglądamy za kulisy!

Air-show / 2011-08-28 08:51:00

Niedziela jest drugim dniem wielkiego lotniczego święta - Międzynarodowych Pokazów Lotniczych Air Show. Reporterki naszego portalu ponownie przekazują na żywo relację z tego, co dzieje się na lotnisku na Sadkowie.

Belgijscy piloci tańczyli przy swoim Herculesie. I samolot i ich wyczyny podziwiały tłumy!

Nasze reporterki dojeżdżają do lotniska. Sporo ludzi w autobusach, wiele osób na Sadków idzie pieszo. Pierwsze kłopoty komunikacyjne - jeden z autobusów nie przyjechał, ale generalnie autobusów jest sporo. Zmieniła się mocno pogoda, po upałach już ani śladu, ale dobrze, że nie opuściło Radomia słońce. 15 stopni Celsjusza i wiatr, dość silny - dobrze jednak, że prawdziwa wichura przeszła przez miasto nocą...

A w nocy Radom za bardzo nie spał. Z naszych informacji wynika, że w klubach frekwencja była wysoka - bawili się zarówno mieszkańcy miasta, jak i goście, a także sami uczestnicy Air Show. Dziś znowu czeka nas wielkie latanie!

Nad lotniskiem spore zachmurzenie, ale pierwsze samoloty już w powietrzu. Leci blok cywilny. Najpierw Piper J-3c Cub i Piper L-4h Cub, potem Husky, wykorzystywany do obserwacji zwierząt w Kenijskim Parku Narodowym.

9.36 - w powietrze wzbija się Luscombe Silvaire Phantom II.

Zimno! Widzów, na razie, bardzo mało. Niektórzy nie przewidzieli, że będzie tak chłodno i teraz narzekają na chłód! Prognozy co do temperatur dość rozbieżne, ale ostatecznie temperatura nie przekroczy raczej 20 stopni.

Dzisiejsze pokazy są głównym punktem obchodów Święta Lotnictwa Polskiego.

Program pokazów jest zbliżony do wczorajszego, ale pogoda może wymusić jakieś zmiany. Tymczasem organizatorzy zaprosili dziennikarzy na briefing z pilotami F-16.

Zainteresowanie naszą relacją na żywo jeszcze większe jak wczoraj! Wieczorem dokonamy podsumowania dwóch dni pokazów - już teraz serdecznie zapraszamy do lektury.

Przy kasach już sporo ludzi. Radom obudził się chyba po wczorajszym upalnym i intensywnym dniu pokazów. Do 11.00 na niebie trwa blok Aeroklubu Polskiego.

Latał wiatrakowiec. Ciekawa maszyna. Takie skrzyżowanie motolotni ze śmigłowcem. Widzowie obejrzeli także radomskiego pilota Ireneusza Jesionka na Extra-300.  Nad lotniskiem wiszą chmury, choć na razie wiatr dzielnie sobie z nimi radzi.

Na lotnisku jest generał brygady pilot Sławomir Kałuziński, Szef Szatbu - Zastępca Dowódcy Sił Powietrznych. Rozmowy z generałem wysłuchali przez głośniki widzowie Air Show. Warto zauważyć, że spędził on w powietrzu ponad 1500 godzin, wykonując loty samolotami Mig-23, Mig-21, TS-11 Iskra oraz M-28 Bryza. - Kiedy jestem w powietrzu, moja rodzina zawsze patrzy w niebo, I nie położy się spać, dopóki nie otrzyma informacji, że już jestem na ziemi - mówił generał.

Przytoczył też ciekawostkę, że na samolocie Mig-21bis latał z prędkością ... 300 kilometrów na godzinę (prędkość minimalna tego samolotu wynosi 270 km/h).

Tłum ludzi zgromadził się na wystawie statycznej przy samolocie C-130H z Belgii. Piloci ... tańczą w rytm muzyki i jak mogą, zabawiają ludzi! Prawdziwy show. No, ma poczucie humoru ta załoga z Herculesa!

11.11 - jest małe opóźnienie, ciągle trwa blok Aeroklubu Polskiego, choć o tej porze miał już latać "ciężki" sprzęt. Frekwencja, zdaniem naszych reporterek, już teraz wyższa niż wczoraj.

W powietrzu SW-4. Ale też nad lotniskiem nieoczekiwani goście - cała grupa bocianów! Jest ich około 30! Czyżby chciały od nas odlatywać na zimę wraz z samolotami z Air Show? :)

Tymczasem na piętrze Galerii Słonecznej przy ul. Chrobrego rozstawiono dziś szybowiec Jantar. A nad głowami widzów tuż przed dwunastą lata samolot Pilatus PC-7, który służy do szkolenia pilotów.

Jednym z najbardziej obleganych przez tłumy samolotów jest polski Hercules. Jest to samolot transportowy, średniej klasy, jednak wzbudza bardzo duże zainteresowanie. Pilotem sterującym tego typu samoloty jest major Jarosław Gozdalski, ktory lata Herculesem od 2008 roku. Wytłumaczył, że Hercules, który można obejrzeć na lotnisku, został wyprodukowany w 1971 roku. Czy nie jest za stary? Major Gozdalski wyjaśnia, że samoloty starzeją się inaczej. Co 5 lat są poddawane przeglądowi, jeśli coś jest nie tak, jest to wymieniane, a potem jeśli nie ma żadnych zastrzeżeń co do stanu samolotu, dostaje on zgodę na lot na kolejne 5 lat.  Co tak przyciąga tłumy do Herculesa? Jak wytłumaczył nam jeden ze zwiedzających, jest to samolot starodawnej konstrukcji i prawdopodobnie dlatego robi wrażenie na cywilach.

- Obdarzmy wykonawców uznaniem i szacunkiem. To pokazy niespotykane w tej części Europy. Życzę niezapoemnianych wrażeń podczas oglądania pokazów - mówił otwierając drugi dzień pokazów gen. broni Lech Majewski, dowódca Sił Powietrznych.

Na płycie lotniska lądują skoczkowie z flagami państw, które biorą udział w Air Show. Skoku gratuluje im gen. Lech Majewski. Brawami nagrodzono skoczka, który wylądował z biało-czerwoną flagą. Wczoraj nie skakali, bo był za silny wiatr. Spadochroniarze mogą wykonywać takie skoki, jeśli prędkośc wiatru nie przekracza 6 metrów na sekundę, a wczoraj było nawet 9 metrów.

W powietrze wzbijają się Biało-Czerwone Iskry, potem Bryzy i Su-22.

Pułkownik Ireneusz Nowak podał nam kilka informacji o F-16 (Nowak również pełni funkcję instruktora lotów pokazów). F-16 jest samolotem wielozadaniowym: pełni on funkcje zarówno myśliwca jak i bombowca. Wykorzystywany jest do latania wyczynowego oraz ekstremalnego. Jednak, aby usiąść za sterem tego samolotu należy mieć odpowiednie predyspozycje i umiejętności, a przede wszystkim odpowiedni stan zdrowia i zdolności psychofizyczne.

O godz. 12:37 wystartowały F-16!

Wczoraj pokazy obejrzało ok. 100 tys. osób. Zwykle jednak w niedzielę na Air Show przyjeżdża więcej osób niż w sobotę. Nad lotniskiem wyjrzało słońce. Jednak widzowie nadal nie zdejmują kurtek; niektórzy nawet owinęli się w koce. Ogromnym powodzeniem już od rana cieszą się ciepłe zapiekanki i kiełbaski z grilla.

A teraz czas na Patrouille Swisse na sześciu F5. Bardzo dobry występ! Żeby nie było wątpliwości, że w powietrzu są Szwajcarzy, z głośników puszczono ... jodłowanie!

Widzów jest zdecydowanie więcej niz wczoraj o tej samej porze. - Dobrze, że nastawiliśmy się na dwa dni. Wczoraj było piękne słońce, a dzisiaj jest zimno i dzieciaki pewnie zaraz będą nas ciągnąć do domu - mówi Beata Polewska. - To kapitalne impreza. szkoda, że jest co dwa lata tylko. Muszę przyznać, że organizacja jest niezła. W autobusach, owszem, jest tłok, ale nie ścisk taki, że nie można oddychać. Myślę, że ci, którzy przychodzą tutaj z dziećmi, są wdzięczni organizatorom, że pomyśleli o rakiej liczbie toalet, że nie trzeba czekać w kolejkach.

Część osób znalazła sposób na zimno. Woda z procentami pomaga się rozgrzać. Oby tylko za mocno nie zaszumiała w głowie!

Szwajcarzy przyjęci owacyjnie! Czas na grecki F-16.-  Ale "wymiata" - mówią obserwatorzy. Ryk silników ogłuszający, gdy samolot przelatuje nad lotniskiem, nie ma możliwości, aby zamienić choć kilka słów.

Brawurowy pokaz F-16, wcześniej prezentowały się Mi-24. Momentami samolot był bardzo nisko nad ziemią!

Nie ma czasu na wytchnienie. Startuje zespół akrobacyjny Orlik. 6 samolotów wykonuje pętlę, potem zmieniają kierunek pętli o 90 stopni, jeden z nich robi beczkę. Widzom bardzo to się  podoba. A potem m.in.  tzw. rozpouszczenie jordańskie i pistolet. Na koniec "róża", specjalnie dla pań. "Orliki" wylądowały. Jako jedyny zespół na świecie potrafią to zrobić grupą,jednocześnie. Piloci dostali duże brawa.

14.13 JAS-39 Gripen z Czech w akcji. Szwedzki myśliwec wielozadaniowy szaleje nad radomskim lotniskiem. Znowu jest mega głośno!

A po Gripenie F-16 z Belgii nie da odpocząć ludzkim uszom. Ale przy tym bardzo cieszy oczy - niezwykle dynamiczny pokaz. "Ef" wykonał beczkę akcentowaną, a komentatorzy ten występ określili mianem "podniebnego rodeo". O 14.32 wylądował.

I podobnie jak wczoraj, teraz Krila Oluje, czyli Wings of Storm z Chorwacji. "Skrzydła Burzy" podobały się w sobotę. jak będzie dziś? Rozpoczęli od pętli, potem cała seria innych figur, razem ponad 20! A na koniec znowu serce na niebie. Także bardzo dynamicznie, ludzie biją brawo! Pokaz przyjęty owacyjnie!

Włochom najwyraźniej polska publiczność przypadła do gustu. Chwilę przez wyjazdem na spotkanie z dziennikarzami przy stoisku Alenia Aeromacchi cały zespół Frecce Tricolori oraz przedstwiciele producenta pozowali do zdjęć na tle swojej maszyny, którą można podziwiać na wystawie statycznej. Widzowie pstrykali z zapałem. - Sa świetni, tacy pełni radości. I nie przeszkadza im, że ich fotografujemy - entuzjazmują się Ania i Basia. Pani Ania z mężem Danielem przyjechała na pokazy z Warszawy. - Synowie byli wczoraj. Pogodę mieli fantastyczną; ja się ubrałam trochę za cienko, ale przeżyję - śmieje się pani Ania. - Muszę wytrzymać, bo następne Air Show będzie dopiero za dwa lata. Czekamy na występ Francuzów.

Nie w sektorze dla VIP-ów, ale obok sektora dla prasy, pojawił się Janusz Korwin-Mikke - przyszedł w towarzystwie Jarosława Kowalika, szefa Radomskiego Samorządu Obywatelskiego.

- Są to moje czwarte pokazy. Póki co bardzo mi sie podobąją. Przyjechałem, bo chciałem pokazać się publicznie i spotkać z oddziałem mojej partii w Radomiu. Będę tu dwie godziny - mówił szef Nowej Prawicy naszej dzeinnikarce.

A w górze pokaz motolotni z szarfami.

15-40 - teraz ludzi jeszcze więcej niż wczoraj! Wydłużają się kolejki do toalet. Ale nareszcie na lotnisku zrobiło się ciepło.

W powietrzu prezentuje się M-346 z Włoch. Po nim Black Hawk, średni wielozadaniowy amerykański śmigłowiec transportowy i wsparcia piechoty.

Pokazy to także gigantycze przedsięwzięcie handlowe. Oczywiście, możemy kupić pamiątkę z Air Show. T-shirt dla dorosłego kosztuje 38 zł, dla dziecka - 35. Są także parasolki z logo pokazów (30 zł), czapki z daszkeim (25 zł), smycze (10 zł) czy opaski na rękę (5 zł). Niestety, kubki już się skończyły.Swoje stoisko ma także Patrouille de France. Koszulka polo z ich emblematem to koszt 80 zł (obniżyli cene ze 100 zł). za czapeczkę z daszkiem trzeba zapłacić 30 zł, a 40 zł za misia-maskotkę w kubraczku w barwach Francji. Stoisko jest oblężone. Na brak klientów nie może narzekać Mennica Polska. Iskry i migi (po 7 zł) rozchodzą się migiem. Mniej chętnych jest na wersję srebrną (160 zł) oraz na zestaw dwóch monet (200 zł). Prawdziwe maszyny, które wczoraj i dziaisj znalazły się na Sadkowie, kosztują setki tysięcy czy nawet miliony dolarów, ale już za 15 albo za 10 zł można sobie nabyć nadmuchiwaną replikę.

Ponownie potężny ryk silnika. Tym razem w górze Mig-29. A publiczność już ostrzy sobie zęby na występ Bialo-Czerwonych Iskier.

Piloci "iskier" to instruktorzy szkolący podchorążych. Najpierw lecą w formacji delta, potem przechodzą z szóstki w dwie trójki i wykonują pętle. Kolejny fantastyczny pokaz!

Na zakończenie na niebie znowu pojawiło się serce narysowane przez pilotów Biało-Czerwonych Iskier, przy dźwiękach z głośników superhitu Whitney Houston "I Will Always Love You". Niebo zrobiło się naprawdę biało-czerwone! Publiczność nagrodziła ten występ rzęsistymi brawami.

16.40 - w powietrzu popisuje się para Su-22.

I podobnie jak wczoraj walka dwóch F-16 z dwoma Migami-29. Dla wielu spore rozczarowanie, choć byli i tacy, którzy się zachwycali. Podobnie jest dziś. Ale już zapowiedziano Frecce Tricolori. Wiele osób ze stoisk wraca bliżej pasa. Ten występ budzi bardzo duże zainteresowanie. A nasz materiał o "Frecce" obok. Są naprawdę fascynujący! Sam spiker swoją nieco łamaną, ale w sumie dość poprawną polszczyzną wprowadza widzów w dobry nastrój. W powietrzu natomiast 10 samolotów Aermacchi MB-339 wyczynia prawdziwe cuda.  Największe wrażenie na widzach robi flaga Italii, w tym czasie w tle utwór Luciano Pavarottiego. W zachwyt wprawił też publiczność tzw, szalony lot solisty. Całość spowita obficie kolorowymi dymami, była naprawdę fantastyczna! W tłumie pokaz wywołał uznanie i dosłownie podziw! Włosi wylądowali przy olbrzymim aplauzie publiczności. Ale - jak powiedzieli organizatorzy - pogoda (niska podstawa chmur) nie pozowliła im tym razem zaprezentować wszystkiego.

Jeszcze widzowie nie ochłonęli a już w niebo wzbił się holenderski F-16. Do startu szykuje się już Patrouille de France. Mocne akcenty na zakończenie pokazów!

Francuzi też narysowali flagi - najpierw polską, potem francuską. Takie rzeczy widzowie lubią najbardziej. Patrouille de France to w ogóle ekipa bardzo w Radomiu lubiana, więc występ przyjmowany jest z prawdziwym entuzjazmem. A ich Alpha Jety dosłownie szaleją w przestworzach! Widzowie zaś mówią o "zjawiskowych" manewrach. Nie zabrakło też niebiesko-czerownego serca przebitego strzałą. Zdaniem obserwatorów ten występ był bardziej dynamiczny i lepszy od wczorajszego. Mieli już doskonałą pogodę, program,w przeciwieństwie do Włochów, zaprezentowali w calości.

Przez dwa dni, od rana do wieczora, niemal praktycznie bez przerwy, relacje dla naszych Czytelników "do bazy" przesyłały reporterki Radom24 - Iwona Kaczmarska, Dagmara Gac i Magdalena Szczepanik, a przetwarzał to wszystko Bohdan Karaś. Za ewentualne wpadki, literówki czy błędy przepraszamy - to nieodłączny "urok" takiej transmisji na żywo. W czasie trwania Air Show nasz portal odwiedziło tysiące ludzi, nie tylko z Polski, ale i zza granicy. Mamy więc i my swój skormny udział w promocji Radomia. Ale w końcu w nazwie portalu jest również nazwa naszego miasta - a to zobowiązuje!

A wieczorem zapraszamy do obejrzenia zdjęć z imprezy,.

PS: Air Show nie skończył się dla załogi belgijskiego Herculesa. W najlepsze trwała w nim impreza po zakończeniu pokazów udziałem sporej grupy fanów i fanek lotnictwa, a piloci w roli didżejów z każdą chwilą rozkręcali ją coraz bardziej! Hercules Party? Czemu nie!

autor: dag, mas, nika, boks

Wasze komentarze (1)

shakir
2011-08-28 15:49:00

Zaje.sta relacja!

Dodaj komentarz:

3 + 3 * 3 =

copyright © 2011 www.radom24.pl

obsługa techniczna: www.zaginionestudio.pl

Linki sponsorowane

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies.

Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

Akceptuję, nie pokazuj więcej