Radom-24.pl :: Portal Radomia i regionu

Air Show: Co pokażą Patrouille de France i Frecce Tricolori?

Air-show / 2011-08-26 18:29:00

W piątek do Radomia przybyły dwa zespoły akrobatyczne: Patrouille de France z Francji oraz Frecce Tricolori z Włoch. Mieliśmy okazję obserwować ich przygotowania do pokazów podczas tegorocznego Air Show.

Spotkanie rozpoczęło się od krótkiego briefingu z załogą z Francji, gdzie byliśmy świadkiem przygotowań francuskich pilotów do lotu. Załoga pod przewodnictwem dowódcy Cedrica Tranchona omówiła podział ról podczas wykonywania manewrów. Bardzo ważnym elementem tego spotkania było mentalne przygotowanie załogi przed treningiem. Polegało ono na wspólnym wykonaniu całego lotu w wyobraźni przed wejściem na pokład samolotu. Całemu wydarzeniu towarzyszyło głębokie skupienie. Perfekcyjne zgranie pilotów w tej fikcyjnej podróży świadczyło o ich doskonałym przygotowaniu do pokazów.

Według oficera prasowego załogi francuskiej Stephane Azou, najtrudniejszą figurą wykonywaną przez Patrouille de France podczas pokazów Air Show będzie narysowanie na niebie serca. Jest to bardzo trudny manewr, gdyż wymaga doskonałego zgrania całej załogi. Ramiona serca muszą być identyczne oraz „rysowane” w tym samym czasie, a biorąc też pod uwagę siłę wiatru, manewr ten może być naprawdę trudny do wykonania. Francja dodała do swojego występu jeszcze jeden manewr, a mianowicie narysowanie na niebie polskiej flagi.

Jak tłumaczy Marco Lent, dowódca włoskiej załogi Frecce tricolori, najmocniejszą stroną włoskich pilotów jest podtrzymanie tradycji z lat poprzednich. Będą oni wykonywać te same manewry z drobnymi zmianami. W tym roku dodadzą do swoich pokazów manewr zwany „Big heart”, czyli „Wielkie serce”, które jest bardzo wymagającą figurą akrobatyczną. Najtrudniejszymi manewrami na pewno będą te, które będą wykonywane powoli i całą załogą. Jest to dowodem na to, że szybkość nie zawsze idzie w parze z atrakcyjnością pokazów.

Jak piloci radzą sobie ze stresem związanym z akrobacjami? - Każdy pilot jest przesądny – wyjaśnia Marco Lent. - Ja osobiście zawsze zapinam pasy w samolocie w ten sam sposób i nigdy tego nie zmieniam. To ma przynieść mi szczęście

autor: Magdalena Szczepanik

Wasze komentarze (3)

prorok
2011-08-26 23:01:00

niesprawny sprzęt

prorok
2011-08-26 23:00:00

w niedzielę z "przyczyn technicznych" dojdzie do tragedii

piotrek
2011-08-26 21:29:00

atrouille de France z Francji oraz Frecce Tricolori z Włoch przylecieli wczoraj ,a nie dziś. Wiem,że mam rację bo od środy koczuje na pod lotniskiem:)

Dodaj komentarz:

3 + 3 * 3 =

Ostatnie artykuły:

copyright © 2011 www.radom24.pl

obsługa techniczna: www.zaginionestudio.pl

Linki sponsorowane

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies.

Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

Akceptuję, nie pokazuj więcej